Jak wygląda rower miejski?

0 votes

miejskiJazda na rowerze obok zwykłego biegania, jest chyba najpopularniejszą formą aktywności fizycznej. Nic dziwnego, bowiem przemieszczanie się na rowerze ma trzy proste zalety: jest praktyczne (co potwierdzą pewnie rowerzyści w łatwy sposób unikający korków), pozytywnie wpływa na kondycję (oraz atrakcyjny wygląd ;)) i jest po prostu… przyjemne. Coraz większą popularnością cieszą się rowery miejskie. A właściwie to co charakteryzuje taki rower?

Największymi zaletami rowerów tego rodzaju jest ich nieskomplikowana konstrukcja oraz komfort jazdy. Rowery miejskie czasami nazywane są „holendrami”, ponieważ pochodzą właśnie z Holandii, gdzie podobno jest ich więcej niż mieszkańców tego kraju. Tak wielka popularność tych rowerów nie powinna specjalnie dziwić – wystarczy bowiem się na nich przejechać aby przekonać się, jak bardzo jest to przyjemne.

Przeciętny rower miejski jest wyposażony w koła o średnicy 28 cali, ale zdarzają się również jednoślady z kołami o jeden czy dwa cale mniejszymi. Bardzo charakterystyczna dla tych rowerów jest ich geometria, która sprawia, że postawa jadącego jest odpowiednio wyprostowana. Osiągnięte to zostało również dzięki wyżej umieszczonej kierownicy – która zresztą też prezentuje się dość charakterystycznie, ze swoimi szerokimi, powyginanymi ramionami. Taka forma kierownicy znacznie pomaga przy wykonywaniu skomplikowanych manewrów, czego nie można przecenić podczas poruszania się po miejskiej dżungli. Istotną częścią konstrukcji jest również siodełko, stosunkowo większe niż w przypadku innych rowerów, bardzo często również bardziej miękkie. Od innych rowerów wersje miejskie odróżnia jeszcze coś – najczęściej montuje się w nich gładkie opony, gdyż one sprawdzają się na miejskich podłożach najlepiej. Myślę że po tej krótkiej charakterystyce wiecie już, jaki konkretnie rower mam tutaj na myśli. Jestem przekonany, że każdy z Was widział takie bicykle na ulicach swojego miasta – albo, jeszcze lepiej, być może nawet macie takie rowery, ale nawet nie wiedzieliście, że się nazywają „miejskimi” czy „holendrami”.

Autor: Łukasz Gołąb

Share This Post On