Moda na trening personalny

0 votes

Ostatnio coraz częściej mówi się o treningach personalnych. Stają się one niemal tak samo popularne, jak jeszcze parę lat temu zaczynało być trenowanie na siłowni. Różnica między tym pierwszym a drugim typem treningu polega przede wszystkim na tym, że trening personalny odbywa się bezpośrednio pod okiem trenera, którego uwaga skupiona jest tylko na jednej ćwiczącej osobie, nie na całej sali. Wielu ludzi, którzy nie przepadają za atmosferą siłowni czy klubu fitness, decyduje się na trening personalny w domu. Czy warto tego spróbować, czy warte jest to wydanych pieniędzy, u kogo sprawdzą się najlepiej takie treningi?

trening personalny w domu

Trening personalny w domu – komfortowo i efektywnie
W trakcie pierwszego spotkania, które odbywa się np. w domu klienta, trener zapoznaje się dokładnie ze stanem zdrowia i sprawności takiej osoby. Przeprowadza wywiad na temat przebytych kontuzji, poznaje nawyki żywieniowe, preferencje i możliwości. Takie konsultacje najczęściej są bezpłatne, dopiero późniejsze spotkania, podczas których ustalany jest konkretny plan treningów i żywienia, są płatne. Podczas kolejnych godzin spędzonych razem z trenerem klient uczy się pod jego okiem wykonywać najlepiej dopasowane i najskuteczniejsze ćwiczenia. Trener czuwa nad poprawnością techniczną każdego z ćwiczeń, dzięki czemu unika się frustrujących błędów, które spowalniają osiągnięcie zamierzonego efektu.

Co lepsze – trening personalny w domu czy karnet w siłowni?
Ponieważ treningi z trenerem w domu kosztują więcej, niż przeciętny karnet na siłownię, sporo osób uważa, że nie są one opłacalne. Nie biorą jednak pod uwagę tego, że dzięki starannie dobranym przez trenera ćwiczeniom, efekt osiągany jest dużo szybciej, całe ciało rozwija się prawidłowo i równomiernie, a oprócz tego stała opieka specjalisty zapewnia bezpieczeństwo podczas treningów. Nawet w tych siłowniach, w których obecni są instruktorzy, muszą oni dzielić swą uwagę na wiele osób naraz. W domu uwaga trenera skupia się tylko i wyłącznie na jednym kliencie.

Autor: Łukasz Gołąb

Share This Post On